
Zakurzonym szlakiem podążał wędrowiec. Jego statek rozbił się u wybrzeży nieznanego lądu.Jego broda leniwie powiewała na wietrze. Nie będąc do końca pewien ścieżki podążał przed siebie... Zarys miasta wzbudził w jego sercu nadzieję. Stoczył wiele walk, odniósł wiele ran. Ciepłe mury Konstantynopola wynagradzały trud wędrówki. Spokojnym krokiem wszedł przez główną bramę miasta... Minęło kilka dziesięcioleci... Stary wędrowiec wspominał z rozrzewnieniem lata młodości. W jego dłoniach spoczywał efekt kilku lat pracy. Księga, która miała ułatwić ludziom życie na trudnym szlaku. Jej jedenaście rozdziałów opisywało wszystkie żyjące stworzenia w tej nieokiełznanej krainie. Wielu ludzi pomagało mu w stworzeniu tej księgi. Wielcy malarze i wspaniali tłumacze...SkateOrDie! - główny twórca księgi oraz:Menda [b][color=red]s...